Chińska Republika Ludowa – czym jest tak naprawdę?

Leighton Meester – Heartstrings
14 marca 2017
Kampinoski Park Narodowy
14 kwietnia 2017

Chińska Republika Ludowa – czym jest tak naprawdę?

Wielkość: 9 596 960 km²
Populacja: 1 360 720 000
Język urzędowy: mandaryński
Głowa państwa: przewodniczący ChRL Xi Jinping

To w skrócie.

A czym są Chiny dla wielu ludzi „z zewnątrz”?

Chyba przede wszystkim: Wielki Mur, chińszczyzna (jako jedzenie), kiepskiej jakości produkty, miliony niskich ludzi o czarnych włosach… Same banały i beznadziejne stereotypy.

A czym są Chiny dla mnie?

Krajem o wspaniałej kulturze, która kształtowała się przez wieki.

Krajem niezwykłych, pięknych miejsc, których nie sposób zliczyć.

Krajem fascynujących ludzi, którzy zawsze zadziwiają, czasem też w ten negatywny, ale zwykle zabawny sposób.

Krajem tak różnorodnym, że każda prowincja jest jak małe państwo.

Krajem jak żaden inny.

Gdzie idąc ulicą zawsze znajdzie się kilka osób, które się za Tobą obejrzą (w końcu biała skóra robi swoje).

Gdzie wczesnym rankiem możesz spotkać grupki starszych ludzi ćwiczących Taiji, robiących aerobik lub po prostu tańczących w rytm skocznej muzyki.

Gdzie zapuszczając się wgłąb małych, zapomnianych uliczek, możesz odkryć te prawdziwe Chiny, gdzie czas się zatrzymał…

Takie są moje Chiny.

Nazywam się Beata Fijołek i jestem początkującą blogerką. W Chinach mieszkałam w sumie prawie 2 lata. Dlaczego? Bo studiuję język chiński, więc odkrywanie Chin mam nieco ułatwione.

Przez te 2 lata zwiedziłam wiele pięknych miejsc. Poznałam wspaniałych ludzi. Spróbowałam niezwykle pysznych, ale też i trochę mniej smacznych potraw.

Wiele razy gubiłam drogę, ale dzięki temu poznałam te „prawdziwe” Chiny. Nie te z przewodników.

Pasjonuję się fotografią i dlatego wszystkie moje przygody staram się uwieczniać na zdjęciach. Większość zdjęć, które będę zamieszczać na tym blogu, są mojego autorstwa.

Pisanie zawsze mnie interesowało. Dawno dawno temu… a może nie tak dawno, bo jakieś 5 lat temu, pisałam artykuły do lokalnej gazety. Już wtedy wiedziałam, że lubię pisać. I tak się tu znalazłam.

Chcę odkryć przez Wami odległe i tajemnicze Chiny.

Chcę Wam przedstawić mój chiński świat, pokazać go na moich zdjęciach, opisać w moich postach.

Chcę, abyście wiedzieli, jakim krajem są Chiny. Tak naprawdę.

Nie jestem alfą i omegą. W wielu przypadkach mogę się mylić, coś przejaskrawić, coś kontrowersyjnie opisać, ale każdy człowiek ma WŁASNY punkt widzenia. Ja patrzę na życie przez fioletowe okulary (tak, fioletowe, bo nie przepadam za różowym). Jestem niepoprawną optymistką, cieszę się każdą chwilą i wierzę, że każdy człowiek jest dobry. Banał? Może, ale nie dla mnie. Niektórzy moi znajomych mówią mi, że mój świat jest „cukierkowy”, i że tak nie można żyć, bo taki świat nie jest prawdziwy. Cóż… minęło już trochę ponad  23 lata mojego „cukierkowego życia”, a ja nadal żyję i dzięki Bogu mam się świetnie. Więc chyba jednak można tak żyć 😉

Zapraszam Was do mojego świata.

Mam nadzieję, że Wam się spodoba i zechcecie zostać w nim na dłużej!

Pozdrawiam cieplutko!

Beata

PS: Jeżeli chcecie zobaczyć więcej zdjęć i filmików z mojego „cukierkowego”, szalonego życia, to zachęcam Was do odwiedzenia mojego konta na Instagramie: bebafijolek. Buziaki!

1 Komentarz

  1. eM Ka napisał(a):

    Bardzo ciekawy artykuł ?
    Już się nie mogę doczekać kolejnych ?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.